Chilloit+Cafe+BarTo co białe na czubku bałtyckiej fali, to w czym zatopione są świeżo zerwane czerwone porzeczki w legendarnym już firmowym cieście no i w zdrobnionej formie, jest to bez wątpienia najseksowniejszy strój w okolicy. W Pianie jest kolor, swiatło, dźwięk i smak. Kolor szokuje i elektryzuje. Swiatło rozchmurza, bawi. Dźwięk nastraja, kołysze. A smak ? Jest niebanalnie włoski. Spodziewaliście się włoskiego kucharza w Rewie ?
A my ? A my ?!
Al Dente gotuje i macha rękami. Giovani (szukaj Pana z rożowym napisem na koszulce) za barem Kamikaze (i nie tylko, o nie!) potrafi pięknie zmajstrować na raz (patrz Rafał). Grillman Piotr dyryguje orkiestrą szaszłyków, w której pstrąg gra pierwsze skrzypce.
Są piekne Senioriny. Julia, słowem oczy i nogi i powabny angielski akcent. Dwie Anie, jedna cicha woda, dostanie Nobla w dziedzinie pisania SMS-ów, druga nie taka cicha ale dziękuję ślicznie. Pani Magda przyciąga klientelę w wieku szkolnym (Ja poproszę widok na Panią Magdę...patrz Manana). Marcelka w końcu zjechała do nas z Tatrzańskich szczytów do poziomu morza, hej!
Gospodarze wioski, Michal z Asią, chodzący sport i werwa, mięsień i wzrost, stworzeni by latać, biegać i łapać. Patryk i Kosma - ich bardzo dobrze zapowiadająca sie przystojna młodzież. Tipi, czarne to i kudłate i uszate ale niegroźne.
Od spraw morskich są Pirat Dawid, uśmiech dziecka, serce lwa, król parkietu, mistrz kitesurfingu, ach! ach! Kiedy Rafał zamawia Kamikaze na raz (patrz Giovani), zabawę uznajemy za rozkręconą. Mariusz: szatańska bródka, szatańska muzyka ale chodzący peace. Łukasz podobno w nocy śpi, tzn kiedy go nie gonią. Najmłodszy, Tomek, kształtuje się dopiero w naszych myślach i ciąg dalszy nastąpi. Oczekujemy jeszcze opiekunki Ani, jak trzeba to i przytuli i pocieszy (dzieci oczywiście!). Ilona doskonale kojarzy nazwiska i w ogóle trzęsie tym wszystkim. Jest jeszcze młody Manana lokalny zaklinacz wiatru i fali, Baran akrobata i złoty chłopak w jednej piance i cudowni ratownicy, których nikt tak dokładnie nie zna ale wszyscy przecież wiedzą jak dobrze, że są.
A zaczęło się wszystko od Maćka, złota, ba! platynowa rączka, który powiedział Oleńce... Oleńka: kobieta trzymająca władzę. Kobieta rzucająca gwiazdorską posadę w stolicy dla piszczącej potencjałem stołówki w rewskiej Wiosce Żeglarskiej. Zamieniła siarkową żółć na cyklamenowy róż, kompot na Mojito, kotlet z surówką na spinacchi con tagliatelle verde z bruschetta con pomodori.
Nie wierzycie ? Przyjeżdżajcie !
Galeria:![]() | ![]() | ![]() |

Kontakt:
















